Wsadziłem ten kardigan pod marynarkę i jest mi ciepło, nawet w naprawdę chłodne dni (oraz poranki/wieczory, zależnie od pory akurat odbywającego się egzaminu). Można spróbować ten kołnierz schować pod marynarką ale nie wiem, czy to dobry pomysł – materiał jest gruby, zniekształcałby marynarkę na piersi i w okolicach kołnierza.


Lubię się bawić z łączeniem rzeczy o zupełnie różnym stopniu formalności i sprawdzać, jaki to daje efekt. Na pewno mniej oficjalny, ale właśnie to przeważnie chcę osiągnąć – oswoić takie rzeczy jak marynarka czy krawat z codziennością. Na dodatek takiemu zestawowi można natychmiast zabrać kilka punktów formalności po prostu zdejmując marynarkę, cały czas mając na sobie pełnoprawny ubiór, któremu niczego nie brakuje.

Edit: they dig it on trashness ;]

Zobacz też

14 komentarzy

  • Grzegorz S. pisze:

    Dobrze kolorystycznie skoordynowany zestaw.
    Widać studencki budżet wystarcza na dobre jakościowo ciuchy :)

  • Anonymous pisze:

    Wyglądasz w tych ciuchach jak dzidzia-piernik. Po co się tak postarzasz? Jak będziesz miał pięćdziesiątkę na karku to będziesz pewnie chodził w kolorowych tenisówkach i krótkich spodenkach.

    • Bo taki mam kaprys. I jeżeli mając pięćdziesiątkę będę miał kaprys na kolorowe tenisówki, to będę nosił kolorowe tenisówki.

      Z czym dokładnie masz problem?

    • Największy chyba z podpisaniem się pod komentarzem. W mojej opinii anonimowe krytykanctwo jest jedną z najbardziej obciachowych rzeczy, jakie można uprawiać.

      Co do zestawu szalowy kardigan i marynarka to znakomite jesienno-zimowe połączenie, sam często tak się noszę :) Uniwersalność zestawienia i możliwość pozbycia się którejkolwiek z warstw w każdej chwili stanowi o jego sile. Gratuluję także publikacji na Trashness.com, grono Polaków prezentowanych na tym portalu stale się poszerza i dobrze, bo mamy wiele do zaoferowania :D

      Pozdrawiam serdecznie :)

    • Anonymous pisze:

      Rozumiem, że jak napiszę – hipotetycznie: „jesteś cudowny i prześliczny”, to może być anonimowo? Po to się pisze bloga, żeby :”brać na klatę” WSZYSTKIE komentarze. Także niepochlebne. A jak się przedstawię Patryk Korytko to dużo Ci to powie? Wtedy będzie OK?

    • Krytyka jest fajna, jeżeli coś wnosi.

      Jeżeli masz do powiedzenia coś, co nie jest nudnym trollingiem, to słucham. Jeżeli nie, GTFO.

    • Dawid pisze:

      Skąd ja to znam… ,,ubierasz się jak stary dziadek”, ,,dlaczego nie ubierasz się młodzieżowo” etc.

      Nie rozumiem co złego jest w poważnym wyglądzie, jak jestem młody to mam chodzić jak reszta w pstrokatych plastikowych butach i podkoszulku z napisami, których znaczenia nikt nie zna?

      Ja to traktuję też trochę jako swego rodzaju wizualny bunt.

    • Eh, czy ja wiem? Ja się nie czuję szczególnie zbuntowany. W koszuli i marynarce po prostu czuję się fajnie.

      Nie mam nic do ludzi chodzącyć w tiszertach i dżinsach, w błyszczących butach, w czymkolwiek. Jeżeli im się tak podoba – nikomu nie robią w ten sposób nie robią krzywdy, why the hell should I care?

      Fajne ubrania to fajna zabawa. Po prostu.

    • Skype Elita pisze:

      Nie bierz każdej negatywnej opinii za trolling.
      Mam dla ciebie rade, zastanów się nad tym co napisał ten anonimowy kolega, bo ma racje.
      Masz ledwo 20lat, niewyleczony trądzik na twarzy, a chcesz zgrywać starszego o 10lat. To nie wygląda dobrze, bo masz budowe ciała czternastolatka.
      Zacznij się ubierać casualowo, bo to wszystko naprawdę do ciebie nie pasuje. Jeszcze to zgrywanie na siłe alternatywnego i wtrącanie wszędzie żałosnego motywu z kawą.

    • Mam świadomość, że nie każda negatywna opinia, której głównym celem jest wyładowanie się anonimowo w internetach jest trollingiem. Wrzucam je do jednego worka z czystego pragmatyzmu – bo z jednym i drugim nie chce mi się użerać. Na moim blogu zwyczajnie nie możesz w komentarzach zachowywać się jak buc i oczekiwać, że będę traktował to co piszesz poważnie.

      Tyczy się to wszystkich mniej lub bardziej anonimowych łosi. Sensowna krytyka jest mile widziana. Bucera będzie wylatywać.

    • Agnieszka pisze:

      Cenię sobie mężczyzn, którzy niezależnie od wieku, urody, sylwetki wiedzą co to znaczy klasa.

      Boli, że żyjemy w czasach, których strój 4-10 latka (dżinsy+T-shirt) jest uznawany za stosowny dla 20, 30, 40-latków. Efekt jest taki, że otaczają nas dorośli faceci, którym wyjątkowo łatwo wskoczyć w rolę dzieciaków, nie brać odpowiedzialności itp. A potem jeszcze pouczają anonimowo tych, którzy pokazują jak można zadbać o styl i elegancję.

    • Mr.Młody pisze:

      O, jaki ładny nowy blog się pojawił! Gratuluję.

      A propos dziwacznej dyskusji powyżej mam dwie uwagi.

      1. Twierdzenie, że elegancki ubiór od razu „postarza” młodego mężczyznę jest nieporozumieniem. Nie „postarza”, tylko sprawia, że wygląda „dojrzalej”. To jest ogromna różnica.
      Dwudziestolatek ubrany w smoking wygląda „dojrzale”, co oznacza w pewnym sensie, że wygląda „starzej”, ale tutaj „starość” oznacza raczej osobę, która ma mentalnie kilka lat więcej, jest dalej młoda, tylko poważnie podchodzi do pewnych spraw.
      Dwudziestolatek ubrany w tenisówki i krótkie spodnie wygląda z kolei „niedojrzale”. Pięćdziesięciolatek tak ubrany też wygląda „niedojrzale”. W pewnym sensie oznacza to „mniej lat”. Nie wiąże się to jednak ze stanem skóry, ani urodą, lecz z pewną percepcją społeczną.
      Warto o tym pamiętać.

      2. Wszelkim krytykom sugeruję pamiętać, że równie ważne CO mówimy jest JAK to mówimy. Dyskursu nie prowadzą nigdy roboty, tylko ludzie. A tutaj gesty, słowa, ton, grają ogromne znaczenie. Bo nikt nigdy nie dyskutuje dla samej treści. Forma i formuła mają kolosalne znaczenie.
      Dlatego gdy krytykujemy, zastanówmy się, co chcemy osiągnąć. Jeśli używamy sformułowań infantylnych i obraźliwych, to zdradzamy naszą prawdziwą motywację, czyli chęć ubliżenia komuś. Pytanie tylko po co? Przecież w życiu jest tyle pięknych czynności, które można by wykonywać zamiast tego.

  • The-Bigwig pisze:

    Proszę bardzo, kolejny fajny Blog.

    Pozdrawiam
    The-Bigwig

  • Anonymous pisze:

    this is crazy, i call you maybe:*:P

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>